Orfeusz w piekle i słynny kankan

20.10.2020, Ewelina Kucharska

Niestety z powodu aktualnej sytuacji epidemicznej, mając na względzie bezpieczeństwo i zdrowie Widzów oraz Artystów, zostały odwołane spektakle „Orfeusz w piekle” Jacquesa Offenbacha, zaplanowane na 22, 23, 24 i 25 października. Nowy termin jeszcze nie jest znany. Pełny komunikat znajduje się na stronie Opery Krakowskiej.

Na czwartek 22 października w Operze Krakowskiej była zaplanowana premiera operetki Orfeusz w piekle w reżyserii Włodzimierza Nurkowskiego. Uprzedzając pytania – tak, to ta operetka, z tym kankanem Offenbacha, który zna każdy. Postaram się jednak pokazać, że to nie wszystko, co kompozytor ma do zaoferowania słuchaczowi. 

O Orfeuszu, jako mitologicznej postaci, pisałam już jakiś czas temu. Często określany mianem „pierwszego muzyka i poety”, obdarzony jest cudowną mocą urzekania ludzi, zwierząt, a nawet bogów swoim śpiewem i grą na lirze. Jego wyprawa do Hadesu po ukochaną Eurydykę stała się tematem pierwszej opery (Euridice Jacopo Periego, do libretta Ottavia Rinuncciniego), i od tamtej pory zagościła w muzyce na dobre. Wśród samych kompozycji operowych, które opowiadały historię Orfeusza, można wymienić dzieła Claudia Monteverdiego, Luigiego Rossiniego, Reinharda Keisera czy Christopha Glucka.

Reportaż z przygotowań do premiery spektaklu Orfeusz i Eurydyka Glucka, Opera Krakowska 2013

Przy ostatnim z wymienionych przeze mnie twórców zatrzymam się na dłużej. Christopherowi Gluckowi świat zawdzięcza zreformowanie klasycznej opery w drugiej połowie XVIII wieku. W powstałej w 1762 roku trzyaktowej operze Orfeusz i Eurydyka Gluck zrezygnował z arii da capo i zwiększył rolę orkiestry. Można zapytać – i co z tego? To, że niecałe 100 lat później o idealnym schemacie opery poważnej opowiadającej losy Orfeusza nie pamiętał już nikt. Wszystko to za sprawą Jacques’a Offenbacha, który stworzył parodię modnych, nawiązujących do tego mitu, oper seria, ze szczególnym uwzględnieniem kompozycji Glucka.

Afisz z Orfeusza w piekle, Jules Chéret, Cliché Bibliothèque Nationale de France

Orfeusz w piekle to dwuaktowa operetka z librettem Ludovica Halévy i Hectora Crémieux. Jej premiera odbyła się 21 października 1858 roku w paryskim teatrze Bouffes Parisiens i początkowo odniosła wielki sukces. Gdy sprzedaż biletów zmalała, krytyk Jules Janin zamieścił recenzję spektaklu, w której napisał: „Cóż to za profanacja wspaniałej starożytności ten Orfeusz”. Wyroki publiczności są jednak niespodziewane, a taka recenzja przyniosła skutek odwrotny od zamierzonego. Spektakl zdjęto z afisza dopiero po 228 przedstawieniach, na prośbę samych aktorów. W kolejnych latach Orfeusza zagrano na najważniejszych europejskich scenach, a kompozytor dorobił się dzięki niemu pięknej willi.

Offenbach w tej na pozór lekkiej operetce podjął ważny temat podwójnych standardów i nadużywania władzy przez francuskie elity.  Orfeusz i Eurydyka nie są przedstawicielami miłości do grobowej deski, przeciwnie – szukają chwilowej przyjemności, nie wielkiego uczucia. Sytuacji sprzeciwiają się bogowie Olimpu, którzy symbolizują otoczenie cesarza Napoleona III. Ukazanie historii Orfeusza i Eurydyki w krzywym zwierciadle zachwyca publiczność aż po dziś dzień.

Liryczna aria Charona Quand j’etais roi de Béotie w wykonaniu Stevena Cole’a i
Orchestre De L’Opéra De Lyon pod batutą Marca Minkowskiego

Muzyka Offenbacha przepełniona jest tak samo humorem, co lirycznymi fragmentami, pośród których wymienić można koncert Orfeusza na skrzypce, czy arię Charona Quand j’‘étais roi de Béotie. Muzyczny dowcip  usłyszymy zaś w duecie Jowisza i Eurydyki Il m’a semblé sur mon épaule oraz chórze bogów Aux armes, dieux et demi-dieux! z melodią Marsylianki. Cytowana jest również aria Che farò z opery Glucka. W finale operetki usłyszymy najsłynniejszy kankan, który… kankanem nie jest. W oryginale określony został „piekielnym galopem”, jednak publiczność skojarzyła go z popularnym wówczas tańcem prezentowanym w Moulin Rouge.

Piekielny galop w wykonaniu Orchestre et Chœurs de l’Opéra de Lyon pod batutą Marca Minkowskiego, Opéra National de Lyon, 1998

Orfeusza w piekle w reżyserii Włodzimierza Nurkowskiego będzie można oglądać w tym sezonie w Operze Krakowskiej. O oprawę muzyczną zadbają Orkiestra, Chór i Balet Opery Krakowskiej pod batutą Tomasza Tokarczyka, zaś o stronę wizualną – scenograf i autorka kostiumów Anna Sekuła. W tytułową rolę wcielą się Jarosław Bielecki oraz Dominik Sutowicz, a w roli Eurydyki zobaczymy Katarzynę Oleś-Blachę, Karolinę Wieczorek, Marcelinę Beucher, a także Marię Domżał.

W pozostałych rolach:

ARYSTEUSZ-PLUTON | Adam Sobierajski, Łukasz Gaj

JUPITER | Przemysław Rezner, Grzegorz Szostak

OPINIA PUBLICZNA | Anna Lubańska, Elwira Janasik

JOHN STYX| Janusz Ratajczak, Michał Kutnik, Krzysztof Kozarek

CUPIDON | Paula Maciołek, Zuzanna Caban

MERKURY | Adrian Domarecki, Łukasz Ratajczak

DIANA | Agnieszka Kuk, Iwona Socha

JUNONA | Agnieszka Cząstka-Niezgódka, Karin Wiktor-Kałucka

WENUS | Monika Korybalska, Ewa Menaszek

MINERWA | Magdalena Barylak, Marta Abako

MARS | Sebastian Marszałowicz, Jacek Ozimkowski