Podróż do Orientu, czyli oper Mozarta ciąg dalszy

Autor: Ewelina Kucharska

Akcja #zostańwdomu trwa, jednak powszechnie wiadomo, że nie każdy potrafi przebywać zbyt długo w jednym miejscu. Dla spragnionych podróży i obcowania z inną kulturą przedstawiamy ofertę specjalną. Już od piątku 20 marca, wprost z kanapy w salonie, będziemy mogli się przenieść do tureckiego seraju. Tam czeka nas spotkanie z piratami, intrygami i romansami, a wszystko w towarzystwie muzyki Mozarta. Spektakl zobaczymy tutaj.

Uprowadzenie z seraju, bo o tym singspielu mowa, było najczęściej wystawianą operą za życia kompozytora. Premiera w Wiedniu okazała się wielkim sukcesem, a już rok później dzieło w wersji oryginalnej wystawiono na deskach Teatru Wielkiego w Warszawie. Wbrew utrwalonemu w kulturze mitowi, jakoby cesarz Józef II powiedział po obejrzeniu spektaklu „za wiele nut”, władca nazwał dzieło pierwszą operą narodową.

W latach 80. XVIII wieku, szczególnie w krajach niemieckojęzycznych, rosło zainteresowanie orientalizmem. Egzotyczna tematyka zainspirowała także Gottlieba Stephanie Młodszego do napisania libretta na podstawie tekstu Bretznera. Uprowadzenie z seraju powstało na zamówienie cesarza Józefa II, ale było także prezentem ślubnym dla Konstancji Weber (Mozart), śpiewaczki Burgtheater, w którym w 1782 roku odbyła się prapremiera utworu.

Pod względem muzycznym utwór Mozarta można śmiało uznać za dzieło przełomowe. Trzyczęściowa uwertura podaje tematy wykorzystywane w kolejnych aktach, a zastosowana instrumentacja dostarcza zupełnie nowych doznań barwowych. Klasyczną orkiestrę kompozytor wzbogacił o instrumenty „tureckie”, czyli bęben basowy, talerze, trójkąt i flet piccolo, a w finale usłyszeć można chór janczarów.

Uprowadzenie z seraju w reżyserii Davida McVicara (współpracującego z najważniejszymi teatrami operowymi na świecie) przedstawione zostało na festiwalu Glyndebourne w 2015 roku. Opera spotkała się z bardzo dobrym odbiorem krytyków zwracających uwagę na dbałość realizatorów o dialogi. Momenty komiczne i romantyczne przeplatają się ze łzami i moralizatorskimi wypowiedziami, które – odpowiednio uwypuklone – czynią tę inscenizację jeszcze bardziej wartościową. Idealnym dopełnieniem orientalnego charakteru są kostiumy autorstwa brytyjskiej artystki Vicki Mortimer, która w ostatnich latach współpracowała między innymi w Royal Opera House i Wiener Staatsoper. Dyryguje Robin Ticciati (brytyjski artysta włoskiego pochodzenia, dyrektor muzyczny Glyndebourne Festival Opera), a w rolach głównych wystąpią m. in.: Sally Matthews (Konstancja), Edgaras Montvidas (Belmonte) i Tobias Kehrer (Osmin). Arię Konstancji “Martern aller Arten” można usłyszeć tutaj.

Uprowadzenie z seraju będzie dostępne na platformie OperaVision do 20 maja 2020 roku.

Osoby:

Konstancja, młoda Hiszpanka – sopran; Blonda, jej angielska słu­żąca – sopran; Belmonte, szlachcic hiszpański – tenor; Pedrillo, jego słu­żący – tenor; basza Selim – rola mówiona; Osmin, nadzorca posiadłości baszy – bas; janczarowie, warta, dwór baszy Selima.

Akcja rozgrywa się w Turcji w XVI w.

Akt I. Belmonte w poszukiwaniu swej narzeczonej Konstan­cji, porwanej przez korsarzy, przybywa do Turcji i zjawia się przed pałacem baszy Selima, któremu została sprzedana Kon­stancja wraz ze swą pokojówką Blondą. Podstarzały, lecz pe­łen wigoru Turek Osmin, zarządzający posiadłościami dostojni­ka, węszy jakiś podstęp i nie chce wpuścić intruza do pałacu. Hałas sprzeczki zwabia Pedrilla, służącego Belmonta, zakochanego w Blondzie, który zdołał już wkraść się w łaski groźnego baszy. Po odejściu Osmina Pedrillo opowiada Belmontowi, że Konstancja wiernie czeka na niego, odrzucając wciąż dowody uczucia zakochanego w niej bez pamięci baszy Selima. Również Blonda wesołymi żartami zbywa zaloty podstarzałego Osmina i wraz ze swą panią z utęsknieniem czeka na wybawienie z nie­woli. Gdy nadchodzi basza w towarzystwie Konstancji (aria Konstancji “Ach, ich liebte”), Pedrillo przedstawia mu swego pana jako znakomitego budowniczego. Podstęp udaje się i Belmonte mimo oporu podejrzliwego Osmina wkracza w progi pałacu.

Akt II rozpoczyna się sceną między Blondą a Osminem. Pełna temperamentu dziewczyna energicznie paraliżuje zakusy Turka. Strapiony całkowicie Osmin odchodzi, zaś Blonda dodaje odwagi Konstancji, która tęskniąc za Belmontem, poczyna już tracić nadzieję (aria “Martern aller Arten”). Po odejściu Konstan­cji zjawia się Pedrillo z wiadomością, że Belmonte już przybył i okręt jego czeka na morzu niedaleko pałacu baszy. Blonda śpieszy zanieść swej pani tę radosną wieść, Pedrillo zaś przy­gotowuje się do ostatecznej rozgrywki przeciwko chytremu Osminowi. Znając słabość Turka do zakazanych przez Maho­meta trunków, obdarowuje go pękatą flaszką cypryjskiego wi­na, do której uprzednio nasypał proszku nasennego. Gdy Osmin, pociągnąwszy tęgo z flaszki, upija się, a następnie usypia, w ogrodzie spotykają się obie zakochane pary. Akt II kończy się wspaniałym kwartetem, w którym wszyscy czworo snują marzenia o bliskiej już wolności.

Akt III. Belmonte i Pedrillo przybywają nocą pod okna haremu, wzywając śpiewem Konstancję i Blondę. Po chwili wszyscy uchodzą spiesznie w kierunku morza. Lecz oto drzwi pałacu otwierają się i staje w nich Osmin, który tymczasem zupełnie otrzeźwiał. Na jego wezwanie janczarowie ruszają w pogoń: po chwili zbiegowie zostają schwytani i postawieni przed obliczem, rozgniewanego baszy. Osmin triumfuje. We wspa­niałej arii (“Ach, wie will ich triumphieren”) maluje – sam przed sobą – obrazy wyszukanych tortur, jakie niezawodnie czekają zbiegów. Staje się jednak inaczej. Ich miłość, nie lękająca się nawet śmierci, i chęć poświęcenia się – jedno dla drugiego – wzruszają serce baszy, który wspaniałomyślnie darowuje wszystkim czworgu upragnioną wolność.

Streszczenie libretta: Józef Kański, “Przewodnik Operowy”, PWM 1997

W.A. Mozart: Uprowadzenie z seraju, Glyndebourne

Zapraszamy również do przeczytania artykułu Eweliny Kucharskiej: Mozart dla każdego.