Koncert_dla_roślin1

Chryzantemy – koncert dla roślin

25.06.2020, Krzysztof Korwin-Piotrowski

Cały świat obiegła informacja o tym, że muzycy opery Gran Teatre del Liceu w Barcelonie zagrali pierwszy koncert po oficjalnym ogłoszeniu zakończenia stanu zagrożenia epidemicznego przez premiera Hiszpanii Pedro Sancheza.

A dlaczego się o tym mówi? Ponieważ kwartet smyczkowy UceLi zagrał dla… 2 292 roślin, które “zajęły” wszystkie miejsca siedzące. Oczywiście to nie do końca prawda, ponieważ koncert był transmitowany i jest dostępny online, więc jednak został wykonany dla ludzi. Rośliny są raczej słabo zainteresowane Internetem i nie słuchają nagrań z YouTube’a.

Wymyślono promocyjne hasło tego wydarzenia jako “Koncert dla biocenu”. Biocenoza to według Słownika Języka Polskiego PWN zespół organizmów roślinnych i zwierzęcych powiązanych wzajemnymi zależnościami, a więc powinno się zaprosić jeszcze na ten koncert zwierzęta, które podobno nie zarażają się koronawirusem (choć moi znajomi opowiadali ostatnio o przypadkach śmierci psów na zapalenie płuc). Skoro były tu na widowni wyłącznie rośliny, to powinno się napisać “Koncert dla fitocenozy”.

Większość mediów potraktowała tę sprawę tylko w kategoriach ciekawostki i bezrefleksyjnie przyjęła informację o tym, że został wykonany utwór “Chryzantemy” Giacoma Pucciniego, znajdując tylko proste powiązanie między tymi kwiatami a całym światem roślin. A tymczasem w tym kilkuminutowym utworze co innego jest ważne. Słynny kompozytor operowy napisał “I Crisantemi”1890 roku. Miał wtedy 32 lata i był już po premierach w Mediolanie opery-baletu “Wiły” (demony z dusz młodo zmarłych dziewcząt) i drammy lirico “Edgar”, która poniosła klęskę w La Scali w 1889 roku. Wielki sukces odniósł dopiero w 1893 roku po premierze “Manon Lescaut” w Teatro Regio w Turynie.

Amadeo I Sabaudzki, Museo del Prado, autor nieznany, domena publiczna

Elegijne, melancholijne, ale miłe dla ucha “Chryzantemy” zostały skomponowane przez Pucciniego po śmierci przyjaciela Amadeo (Amadeusa) I Sabaudzkiego, byłego króla Hiszpanii w latach 1870-1873, znanego przede wszystkim jako książę Aosty. Włoskie miasto Aosta zostało założone przez cesarza Oktawiana Augusta, a obecnie Dolina Aosty jest głównie znana turystom lubiącym dobre trasy narciarskie, które ciągną się tu na około 140 kilometrów. Można przemieszczać się stąd także do pobliskich gór we Francji i Szwajcarii. Amadeo zmarł w Turynie 18 stycznia 1890 roku. Chryzantemy kojarzą się nam z kwiatami składanymi na grobach. Gdyby poszukało się głębiej pretekstu do tego koncertu, to można by go znaleźć także w hołdzie zmarłym na koronawirusa w Hiszpanii, których do tej pory jest około 28 tysięcy.

Ten występ, który rozpoczął się od prośby o wyłączenie telefonów komórkowych, a zakończył owacjami roślin, stał się rodzajem performansu z pogranicza sztuk. Pomysłodawcą tego zdarzenia był Eugenio Ampudia. W 2008 roku otrzymał nagrodę krytyków ARCO dla Najlepszego Hiszpańskiego Artysty. Używa do swoich prac techniki wideo i sprawdza, jak powiązane ze sobą ruchome obrazy wpływają na emocje odbiorców. Ampudia stwierdził, że podczas kwarantanny miał bliższy kontakt z przyrodą i chciał poprzez tę instalację na widowni opery w Barcelonie zwrócić uwagę na powiązania ze światem natury. Ciekawy efekt “braw” został wywołany przy pomocy specjalnego nawiewu i na zakończenie krótkiego występu artyści kłaniali się roślinom, a one odpowiadały szumem “braw”, ruszając się i ocierając o siebie.

Po koncercie rośliny zostały przekazane hiszpańskim pracownikom służby zdrowia, aby symbolicznie im podziękować za trud i narażanie własnego życia dla ratowania innych. To był na pewno miły gest i mam nadzieję, że podczas tej całej akcji rośliny zbyt nie ucierpiały.