Menotti napisał utwór w roku 1951 na zamówienie Telewizji NBC. Prapremiera odbyła się w wigilię 24 grudnia pod batutą Thomasa Schippersa w nowojorskim studio nagraniowym. Libretto napisane przez kompozytora było wynikiem swoistej mieszanki emocjonalnej autora. Z jednej strony realizowało czysto komercyjne zamówienie, z drugiej było wyrazem nostalgii włoskiego emigranta do lat dziecięcych spędzonych w Italii, jej pięknych świątecznych tradycji, opartych na gruncie estetyki zaczerpniętej z neapolitańskiej czy weneckiej szopki, urokliwych figurek, starannie odwzorowywanych krajobrazów, pełnych świątecznej krzątaniny ulic. Święta Bożego Narodzenia we Włoszech same w sobie są sztuką. Sztuką dekoracji, sztuką specjalnych przygotowań, sztuką oczekiwania na nadzwyczajne wydarzenie, sztuką radości, sztuką obdarowywania. Rozświetlone miasta zachwycają aromatem gorącej czekolady, panettone, pomarańczy czy aromatycznej kawy.
Tymczasem Menotti znalazł się w rozbieganym Nowym Jorku z dominującym kiczowatym wizerunkiem pucatego św. Mikołaja taszczącego wór prezentów w rytm zmieniających się reklam na Times Square. W tej atmosferze powstawała opowieść, której bezpośrednią inspiracją stał się obraz Hieronima Boscha „Pokłon Trzech Króli – Ołtarz Epifanii”. Opowiastka z morałem urzeka swą prostotą. Oto mały pasterz Amahl zauważa na niebie gwiazdę symbolizującą narodziny Dzieciątka. O swym odkryciu opowiada matce, która nie wierzy w tajemniczą opowieść syna. Każe chłopcu iść spać, gdy do drzwi puka orszak Trzech Króli. Radosne powitanie niezwykłych gości zakłóca matka, która udręczona biedą, zabiera część królewskich skarbów. Amahl postanawia oddać jedyną rzecz, którą posiada – ofiarowuje swe kule nowonarodzonemu Jezusowi. W tej chwili zostaje cudownie uzdrowiony. Grając na flecie wyrusza do stajenki pokłonić się Dzieciątku.

W Stanach Zjednoczonych utwór od razu zyskał ogromną popularność. Szybko został wystawiony w pełnej wersji scenicznej w New York City Opera. Często pojawia się na ekranach telewizorów. Wędruje przez kolejne teatry, a nawet kościoły czy szkolne przedstawienia. Nie wymaga dużego zespołu realizatorów, ma prostą formę muzyczną bez nadmiaru wymagań orkiestrowych. W Polsce doczekał się bodajże jednej realizacji – w 1990 roku operę zaprezentował Teatr Wielki w Warszawie.
Krakowska premiera odbędzie się 29 listopada. Przedstawienie w polskiej wersji językowej poprowadzi od pulpitu dyrygenckiego Andrzej Korzeniowski. Za scenografię i kostiumy odpowiada Anna Sekuła, choreografię Violetta Suska, reżyserię świateł Ada Bystrzycka, a multimedia Tomasz Batko. W partię tytułowego Amahla wcieli się trzech chłopców: Gabriel Golik, Adam Chudzio i Jonasz Kler. Matkę wykreują Agnieszka Kuk i Iwona Socha. Trzej Królowie to: Kacper – Jarosław Bielecki, Janusz Dębowski, Krzysztof Kozarek, Melchior – Michał Kutnik i Adam Szerszeń, Baltazar – Sebastian Marszałowicz oraz Wołodymyr Pańkiw, Paziem na zmianę będą Jacek Wróbel i Sławomir Broś.

Czy ta uniwersalna, nastrojowa, pełna ciepła, wzruszająca opowieść trafi do serc krakowskich melomanów? Przekonamy się już za kilka dni.



