Lekcja człowieczeństwa. „Androidy” w Operze Narodowej

Premierowe „Androidy” Roberta Bondary w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej przenoszą widzów do futurystycznego świata, w którym emocje można zaprogramować, a pamięć odtworzyć jak zapisany plik. Najważniejsze pytanie pozostaje jednak niezmienne: co naprawdę czyni nas ludźmi? „Androidy” nie dają prostych odpowiedzi. Zamiast tego prowadzą widza przepięknym ale mrocznym obrazem przez opowieść o samotności, empatii i potrzebie bliskości, przypominając, że człowieczeństwo często ujawnia się właśnie tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.

Gdy wchodzę na premierę „Androidów” Roberta Bondary do muzyki Przemysława Zycha, jest inaczej niż zwykle. Światła są przygaszone, a na scenę i rozgwieżdżone sklepienie Sali Moniuszki wyświetlana jest ikona ładowania pliku, zupełnie jakby…

– Chyba jeszcze testują projekcje.
– Nieee, to chyba tak ma być…

Rozmowa za moimi plecami oddala się. Projekcja zmienia się w sieć kodów rodem z „Matrixa”.

„Androidy” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Polski Balet Narodowy © Ewa Krasucka
„Androidy” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Polski Balet Narodowy © Ewa Krasucka

Robert Bondara jako choreograf powraca po raz kolejny do Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Choć swoją karierę w tym teatrze rozpoczął jako tancerz, w ostatnich latach mogliśmy podziwiać przede wszystkim jego rozpoznawalny styl choreograficzny w baletach „Persona”, „Nevermore…?” i „Świtezianka”. Po zakończeniu kariery tanecznej objął stanowisko kierownika baletu w Teatrze Wielkim w Poznaniu.

Już sama lektura libretta autorstwa Bondary pozwala dostrzec inspiracje „Łowcą androidów” Ridleya Scotta oraz twórczością Philipa K. Dicka. Te odniesienia są wyraźnie obecne w spektaklu, choć choreograf nie ogranicza się do prostego cytowania znanych motywów.

Przez spektakl podążamy tropem Łowcy, jednak mam wrażenie, że historia koncentruje się przede wszystkim wokół tytułowych androidów. Stworzona przez Bondarę opowieść ukazuje ich dążenie do wolności, godności i prawa do samostanowienia. Paradoksalnie to właśnie androidy wykazują więcej emocji i człowieczeństwa niż Łowca czy Pan B., przekazujący mu kolejne zlecenia.

Mar Bonet Sans i Hye Ji Kang © Ewa Krasucka
Mar Bonet Sans i Hye Ji Kang © Ewa Krasucka

Futurystyczną, minimalistyczną scenografię Diany Marszałek uzupełnia bogata gra świateł autorstwa Macieja Igielskiego. Na szczególną uwagę zasługują także kostiumy Martyny Kander, znakomicie oddające wizję świata przyszłości przedstawioną w spektaklu. W pamięć zapada zwłaszcza scena Miasta i taniec par, podczas którego zaczyna prószyć radioaktywny opad. Połyskujące stroje przypominające przeciwdeszczowe płaszcze pięknie współgrają ze światłem, tworząc jeden z najbardziej malowniczych obrazów wieczoru.

Muzyka Przemysława Zycha jest niezwykle różnorodna. Bywa baśniowa i delikatna, by za chwilę nabrać dramatyzmu i wzbudzać niepokój. Kompozytor skutecznie przenosi nas do świata, w którym nic nie jest pewne, a granice między człowiekiem a maszyną nieustannie się zacierają.

Kasper Górczak i Natalia Pasiut © Ewa Krasucka
Kasper Górczak i Natalia Pasiut © Ewa Krasucka

Choreografia Bondary tworzy nie tylko efektowne obrazy sceniczne, ale także pozwala wybrzmieć kunsztowi tancerzy Polskiego Baletu Narodowego. W premierowej obsadzie wzrok przykuwają fenomenalni w partiach androidów Kasper Górczak (R_OY – Castor) i Natalia Pasiut (SOF_1 – Sophia). Ogromne wrażenie robią również sceny zespołowe. Artyści w cielistych kostiumach, poruszający się synchronicznie niczym jeden organizm, przywodzą na myśl armię robotów zaprogramowanych do realizacji wspólnego celu.

„Androidy” dotykają jakże obecnych w naszym dzisiejszym świecie tematów sztucznej inteligencji, katastrofy ekologicznej, konfliktów i niepokojów społecznych. Wizja przyszłości staje się jednocześnie opowieścią o tym, co ponadczasowe – o lękach, marzeniach i dążeniu do szczęścia. Przedstawiając świat pełen maszyn i wszechobecnej AI, Bondara stawia przed widzami pytanie o istotę człowieczeństwa. Paradoksalnie podczas spektaklu najwięcej odnajdujemy go właśnie w androidach.

Kasper Górczak, Ryota Kitai i Polski Balet Narodowy © Ewa Krasucka
Kasper Górczak, Ryota Kitai i Polski Balet Narodowy © Ewa Krasucka

„Androidy” były jedną z najważniejszych premier baletowych sezonu 2025/2026. Spektakl powróci na scenę Teatru Wielkiego – Opery Narodowej już we wrześniu. Obecnie dostępne są pojedyncze bilety, jednak warto regularnie zaglądać na stronę teatru – wejściówki ze zwrotów pojawiają się często nawet na kilka dni przed przedstawieniem.

Jeśli cenisz nasze treści, możesz wesprzeć ORFEO symboliczną kawą ☕

Postaw kawę
reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img

Również popularne