REKLAMA

Między centrum a peryferiami opery: rozmowa z Dominikiem Konradem, rzecznikiem prasowym telewizji Arte

Wexford Festival Opera już od ponad 70 lat prezentuje mało znane dzieła operowe. Jedną z tegorocznych produkcji będziemy mogli zobaczyć w Arte.tv. Jacek Kornak rozmawia o polityce repertuarowej, wyborze poszczególnych tytułów i sposobach dotarciu do nowego widza.

Jacek Kornak: Dlaczego ARTE wybrało wystawioną w Wexfordzie operę Halévy’ego „La tempesta” („Burza”)?

Dominic Konrad: W ramach cyfrowego sezonu operowego ARTE Opera bardzo ważnym jest dla nas przedstawienie pełnej różnorodności opery. „La tempesta” zainteresowała nas szczególnie, ponieważ jest to zapomniana XIX-wieczna opera, wspominana wielokrotnie w literaturze adaptacja „Burzy”  Williama Szekspira. Mamy nadzieję, że przez asocjację z Szekspirem zaciekawi ona też publiczność, która mniej interesuje się operą.

Dzieła Szekspira i okres Tudorów są głównymi tematami bieżącego sezonu 2022/2023. Oprócz opery „La tempesta” pokażemy też „Hamleta” (z Paryża, w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego, pod dyrekcją Thomasa Hengelbroka). A także „Romea i Julię” (z Zurychu,  w reżyserii Teda Huffmana, pod dyrekcją Roberta Forés Vesesa).

„Burza” w Wexford Festival Opera © Clive Barda ArenaPAL
„Burza” w Wexford Festival Opera © Clive Barda ArenaPAL

Na co możemy liczyć, oglądając tę zapomnianą operę? Dlaczego widzowie w Polsce oraz pozostałej części Europy powinni ją obejrzeć? Co wpływa na decyzję ARTE o tym, czy zostanie wyświetlona znana czy rzadka opera?  

W ramach Sezonu ARTE Opera pragniemy przedstawiać nie tylko znane dzieła, takie jak „Aida”, „Cyganeria” lub „Carmen”, ale szerokie spektrum produkcji operowych, obejmujące operę barokową, współczesną oraz nowe interpretacje. Ale także zapomniane i zaginione dzieła. Dlatego właśnie festiwal operowy w Wexford stał się dla nas ważnym partnerem.

ARTE z powodzeniem pokazało też na przykład wystawioną w Strasburgu francuską premierę „Die Vögel” („Ptaki”) Waltera Braunfelsa.  Innym przykładem jest jedyna opera Rudiego Stephana „Die letzten Menschen” („ Ostatni ludzie”), która na Holland Festival została wystawiona po raz pierwszy od ponad 30 lat. Takie produkcje są rzadkie i właśnie dlatego cieszą się międzynarodowym zainteresowaniem.  

„La tempesta” odniosła swego czasu całkiem spory sukces. Haymarket Theatre w Londynie zaangażował dwóch popularnych francuskich artystów, aby napisali tę włoską operę: kompozytora Fromentala Halévy’ego oraz librecistę Eugène’a Scribe’a. Ten przykład uświadamia nam, jak bardzo międzynarodowa była opera w Europie już w 1850 roku.

Wexford to jakby peryferia świata opery, a mimo to ARTE przedstawia produkcję z tego festiwalu. W jaki sposób odzwierciedla to cele i misję ARTE?

Festiwal operowy w Wexford odnajduje od dziesiątek lat zapomniane w historii opery dzieła, zajmuje się nimi naukowo i artystycznie, a następnie przedstawia je ponownie na scenie. Rezultatem jest festiwal o międzynarodowej reputacji, który realizuje ważne dla świata opery zadanie.

Jak powiedziałem, celem sezonu ARTE Opera jest przedstawianie różnorodności produkcji operowych w Europie. Nasz irlandzki partner Wexford Festival to niewielki, ale znany festiwal. Bardzo się cieszymy, że razem z nami udostępnia on swoje produkcje europejskiej publiczności.

„Złoto Renu” w berlińskiej Staatsoper Unterden Linden (reż. Dmitri Tcherniakov) © Monika Rittershaus
„Złoto Renu” w berlińskiej Staatsoper Unterden Linden (reż. Dmitri Tcherniakov) © Monika Rittershaus

Nie zabraknie również produkcji z najważniejszych oper w Europie, takich jak Paryska Opera Narodowa czy Opera Państwowa w Berlinie. Zapewne publiczność zna już te teatry i je ceni. Dlaczego nie pozostawać przy znanych operach i dziełach?

Jesteśmy oczywiście zachwyceni, że do partnerów sezonu operowego ARTE należą słynne opery, takie jak Royal Opera House w Londynie, Paryska Opera Narodowa, La Scala czy też berlińska Staatsoper Unter den Linden. Jednak naszym celem nie było nigdy stworzenie sieci wielkich oper, tylko projekt, który przedstawi artystyczną i twórczą różnorodność w Europie.

Nasi partnerzy z Wexfordu, Helsinek, Pragi czy Warszawy wzbogacają swoje produkcje swoim własnym tłem kulturowym. To, jak opera jest rozumiana i jak się opowiada historie, jest częściowo uwarunkowane historycznie, a częściowo indywidualnymi debatami społecznymi i rzeczywistością.

Cieszymy się na przykład, że możemy pokazać sycylijską interpretację „Nieszporów sycylijskich” z Palermo, która zajmuje się tematyką zamieszek antymafijnych lat 90. XX wieku, czy też „Dalibora” Bedricha Smetany – czeskiego klasyka, rzadko wystawianego poza Czeską Republiką.

Jak w sezonie ARTE można utrzymać równowagę pomiędzy centrum świata opery, takim jak Paryż, a mniejszymi ośrodkami, takimi jak Wexford?

Przy wyborze tytułów na dany sezon zwracamy uwagę na to, aby był on zrównoważony pod względem tytułów, epok i regionów. W bieżącym sezonie pięć produkcji pochodzi z regionu, w którym ARTE jest zakotwiczone: z Niemiec i z Francji. Sześć pozostałych produkcji pochodzi z innych krajów europejskich.

Wybierając produkcje, kierujemy się przede wszystkim samym dziełem oraz jego interpretacją artystyczną. To, czy dana produkcja pochodzi z miejsc, które zostały nazwane „peryferiami”, czy nie, jest dla nas drugorzędne.

„Zmierzch bogów” w berlińskiej Staatsoper Unterden Linden (reż. Dmitri Tcherniakov) © Monika Rittershaus
„Zmierzch bogów” w berlińskiej Staatsoper Unterden Linden (reż. Dmitri Tcherniakov) © Monika Rittershaus

Ostatnimi czasy pojawiają się też dyskusje na temat publiczności, która ogląda operę. Często słyszy się, że opera jest głównie rozrywką przedstawicieli białej klasy średniej. Czy ARTE dąży do tego, aby opera dotarła też do nowych grup? Jeśli tak, to jak zainteresować na przykład młodzież lub mniejszości etniczne?

Jako nadawca publiczny ARTE uważa za swój obowiązek udostępnianie sztuki i kultury – a więc i opery – bez barier. Mamy nadzieję, że dzięki darmowej transmisji drogą strumieniową na terenie całej Europy uda nam się zmniejszyć przeszkody, utrudniające na przykład młodzieży, osobom o niskich dochodach lub z fizycznymi niepełnosprawnościami dostęp do opery.

Ponadto nagłaśniamy nasze produkcje w mediach społecznościowych i tym samym staramy się zwiększać widoczność opery w sieci. Tematy takie jak inkluzja i partycypacja są oczywiście także i w naradach z naszymi partnerami ważną częścią naszej pracy i powinny być bardziej widoczne w naszych programach.

Dominic Konrad jest rzecznikiem prasowym Arte.tv, europejskiego publicznego kanału telewizyjnego. Arte powstało w 1992 roku we Francji. W ostatnich latach kanał jest dostępny poprzez Internet w całej Europie. Co roku prezentowany jest różnorodny sezon operowy. W przeszłości kilkukrotnie ARTE pokazywało w Europie mało znane słowiańskie opery, w planach są też transmisje z Polski.

Zwiastun sezonu transmisji 2022 / 20223 znajduje się tutaj. A tutaj cyfrowy katalog prezentujący sezon 2022-23 ARTE Opera.

ARTE Opera Season 2022-23 © Arte.tv
reklamaspot_img
reklamaspot_img

Również popularne