reklamaspot_img

Konkurs to również okazja, aby pokazać siebie

O znaczeniu nagrody, stresie i szczęściu opowiedzieli ORFEO laureaci głównych nagród regulaminowych Konkursu Moniuszkowskiego. Podkreślali doskonalą organizację wydarzenia i atmosferę pełną wsparcia. Wszyscy też pokochali Teatr Wielki, Warszawę i muzykę polską.

Rafael Alejandro del Angel Garcia
Tenor (Meksyk), III Nagroda w kategorii głosów męskich

Rafael Alejandro del Angel Garcia © Krzysztof Bieliński, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego
Rafael Alejandro del Angel Garcia © Krzysztof Bieliński, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego

Moi konkursowi koledzy śpiewali wspaniale, mają cudowne głosy i są bardzo utalentowani. Poziom od początku wydał mi się naprawdę bardzo wysoki. Wiedziałem że jest to ważny konkurs wokalny na świecie i przyjechałem tu bez żadnych większych oczekiwań.

Dla mnie nagrodą była możliwość znalezienia się w finale i zaśpiewania z tą cudowną orkiestrą. To już była dla mnie radość! I jest dla mnie wielkim zaszczytem, że jury zadecydowało przyznać mi trzecią nagrodę. Jestem więc bardzo szczęśliwy.

Pokochałem muzykę Moniuszki, choć muszę przyznać, że nie znałem jej wcześniej. Do konkursu przygotowałem się w Zurychu. Miałem ogromną przyjemność pracować z Joanną Laszczkowską, wspaniałą polską pianistką. Ona mi wszystko pokazała i do wszystkiego przygotowała. Uczyła mnie też odpowiedniej polskiej wymowy. Muzycznie nie jest mi trudno zinterpretować arię Jontka. To muzyka romantyczna i lubię śpiewać taki repertuar. Znacznie trudniej przyszło mi zrozumienie kultury i narodowego kontekstu, a więc tego, co znajduje się poza arią. Cieszę się, że ją zaśpiewałem. Niedługo pojawię się na innym konkursie wokalnym w Las Palmas i tam też zamierzam zaśpiewać Jontka! I w Meksyku, w letnim koncercie operowym.

Yuliia Zasimova
Sopran (Ukraina), III Nagroda w kategorii głosów żeńskich

Yuliia Zasimova © Krzysztof Bieliński, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego
Yuliia Zasimova © Krzysztof Bieliński, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego

Warszawa jest pięknym, zielonym miastem, a Polacy są niesamowitymi ludźmi. My, Ukraińcy, jesteśmy Wam bardzo wdzięczni za pomoc i wsparcie w ostatnich miesiącach.

To bardzo duży konkurs. Cieszę się, że tu jestem i muszę też przyznać, że sama z siebie jestem dumna. Jestem taka szczęśliwa, nie spodziewałam się nagrody. Myślę, że konkurs jest naprawdę dobrze zorganizowany.

Szymon Mechliński
Baryton (Polska), II Nagroda w kategorii głosów męskich (ex aequo)

Szymon Mechliński © Karpati & Zarewicz, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego
Szymon Mechliński © Karpati & Zarewicz, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego

Świadomość rangi Konkursu robi swoje. Byłem przerażony i zestresowany o wiele bardziej, niż przed jakimkolwiek spektaklem. Ale, dzięki Bogu, udało się dobrze zaśpiewać i właściwie z występu w każdej rundzie jestem mniej lub bardziej zadowolony.

Wziąłem udział w konkursie przede wszystkim ze względu na skład jury. Oprócz wspaniałych artystów, których osobiście podziwiam i cenię, w Kapitule zasiadało też wiele osobistości świata operowego, wielu dyrektorów ważnych teatrów na świecie. Chciałem się przed nimi zaprezentować. Ale po drugie, gdzieś tam po cichu, liczyłem na obecność w finale. Marzyłem, aby zaśpiewać arię Angelosa z „Wyroku” Noskowskiego i cieszę się, że udało mi się do tego finału dojść. Dzieło wróciło do tego teatru po 116 latach. Tu gdzie zostało stworzone, w mieście, w którym powstało, na scenie, na której było wystawione po raz pierwszy. Śpiewałem już tę arię w Operze Śląskiej w Bytomiu, na koncercie, ale w Warszawie jakikolwiek fragment tej wspaniałej opery, jaką jest „Wyrok”, zabrzmiał po wielu latach po raz pierwszy.

Jestem bardzo zmęczony, przede wszystkim emocjonalnie. Nawet nie podejrzewałem, jak wielkim rollecoasterem będzie dla mnie ten Konkurs. Nawet gdybym nie doszedł do finału i nie dostał żadnej nagrody, nie byłoby to dla mnie tragedią, ponieważ i tak dużo pracuję. Ale naprawdę bardzo się cieszę. I jestem zachwycony, że mamy II miejsce ex aequo w Volodymyrem Tyshkovem, wspaniałym ukraińskim basem.

Jestem wdzięczny za Nagrodę Specjalną, za zaproszenie do Opery Lwowskiej. Bardzo dziękuję też za Nagrodę im. Bogusława Kaczyńskiego ufundowaną przez ORFEO Fundację im. Bogusława Kaczyńskiego. Jestem przeszczęśliwy.

Volodymyr Tyshkov
Bas (Ukraina), II Nagroda w kategorii głosów męskich (ex aequo)

Volodymyr Tyshkov © Karpati & Zarewicz, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego
Volodymyr Tyshkov © Karpati & Zarewicz, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego

Wspaniały konkurs, wspaniała organizacja, wspaniałe jury. Poziom był bardzo wysoki, co udowadniały poszczególne występy uczestników. I oczywiście cieszę się, że mnie doceniono. To był dla mnie bardzo trudny konkurs. Trudno było mi się skupić nad przygotowaniem i zwłaszcza nauczeniem się nowych utworów, cały czas myśląc o tym, jak cierpią rodacy w mojej ojczyźnie.

Darija Auguštan
Sopran (Chorwacja), II Nagroda w kategorii głosów żeńskich

Darija Auguštan © Krzysztof Bieliński, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego
Darija Auguštan © Krzysztof Bieliński, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego

To najlepiej zorganizowany konkurs, na jakim kiedykolwiek byłam. Każdy jest tu bardzo miły i pomocny. Pianiści też zawsze byli dostępni i bardzo nas wspierali. Byłam tu w każdym momencie szczęśliwa i zadowolona. I mogę mówić o czasie Konkursu tylko w samych superlatywach. I wasza opera jest tak niezwykle piękna…

Muzyka polska jest trudna, starałam się zrozumieć, w jaki sposób powinna być wykonywana. Miałam, co chyba naturalne, więcej trudności z arią Halki, pieśń była dla mnie odrobinę łatwiejsza. Mam nadzieję, że wykonałam swoją pracę dość dobrze, choć w przyszłości, jeśli będę wykonywać polski repertuar, będę musiała więcej popracować z kimś, kto jest Polakiem, bo w trakcie Konkursu nigdy nie ma wystarczająco dużo czasu. To było dla mnie duże wyzwanie, szczególnie, że musiałam śpiewać w nowym dla mnie języku.

Nobulelo Yende
Sopran (RPA), I Nagroda w kategorii głosów żeńskich

Nombulelo Yende © Krzysztof Bieliński, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego
Nombulelo Yende © Krzysztof Bieliński, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego

Bardzo podobał mi się cały Konkurs, ale tak naprawdę dopiero w III etapie poczułam się swobodnie i tak naprawdę ze wszystkich swoich prezentacji najbardziej byłam zadowolona z występu w finale. Oprócz nagrody, konkurs jest dla mnie platformą, aby pokazać siebie. Bardzo zależy mi też na nawiązaniu nowych znajomości, poznaniu nowych ludzi. Oczywiście, że nagrody są ważne, ale kontakty, które udało mi się tu nawiązać są nie mniej istotne.

Byłam i pracowałam w kilku operach na świecie, ale muszę powiedzieć, że Teatr Wielki w Warszawie jest miejscem bardzo szczególnym. Chyba nigdzie na świecie nie widziałam tak dużych i wspaniałych przestrzeni. Teatr jest rzeczywiście wielki i bardzo piękny! Niedługo, wraz z Arturem Rucińskim śpiewa tutaj moja siostra Pretty. Mam nadzieję, że będę mogła przyjechać i jeszcze raz przespacerować się po tym pięknym foyer.

Juliana Grigoryan
Sopran (Armenia), Grand Prix

Juliana Grigoryan © Karpati & Zarewicz, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego
Juliana Grigoryan © Karpati & Zarewicz, Serwis Konkursu Moniuszkowskiego

To jest mój pierwszy konkurs o randze międzynarodowej i jestem bardzo zaskoczona, jak dużo pomocy i życzliwości otrzymałam zarówno od organizatorów konkursu, jak i wszystkich zaangażowanych w to wydarzenie. Jestem bardzo wdzięczna jury, bo to dzięki ich decyzji mogłam pokazać się na scenie Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Jestem szczęśliwa za docenienie mojego talentu podczas wszystkich dni przesłuchań. Wysłuchanie tak wielu uczestników na pewno nie było łatwe.

Prócz Nagrody, Konkurs był dla mnie przede wszystkim niezwykłym przeżyciem muzycznym. Możliwość zmierzenia się z tyloma doskonałymi uczestnikami było dla mnie, tak młodej osoby, niezwykle pouczające, to mi po prostu pozwoli dorosnąć.

W związku z małym zamieszaniem na scenie nie zrozumiałam w pierwszej chwili, jaką nagrodę dostałam. Dlatego wyraziłam swoją ogromną radość z niewielkim opóźnieniem. Wydawało mi się, bo to było po ogłoszeniu pierwszych nagród, że otrzymałam dyplom za uczestnictwo w konkursie. Dopiero jak usiadłam, koleżanka powiedziała mi, że to przecież Grand Prix. Wtedy uświadomiłam sobie, że zostałam laureatką nagrody najważniejszej.

Finalistów wysłuchali: Jakub Maciej Kosiorek i Tomasz Pasternak

reklamaspot_img

Również popularne