Lang Lang rozmawia z Beethovenem. V koncert fortepianowy na Centralnym Placu Muzyki

Lang Lang to postać, której melomanom nie trzeba przedstawiać. Światowej sławy chiński pianista po szesnastoletniej przerwie odwiedził Warszawę, by razem z Orkiestrą Polskiego Radia w Warszawie wykonać V koncert fortepianowy Ludwiga van Beethovena.

Pomimo upalnego dnia w poniedziałkowy wieczór Centralny Plac Muzyki ponownie wypełnił się publicznością. Rangę wydarzenia podkreślała obecność światowej sławy chińskiego pianisty Lang Langa, który wraz z Orkiestrą Polskiego Radia w Warszawie zapewnił słuchaczom koncert na najwyższym poziomie.

Lang Lang rozpoczął naukę gry na fortepianie w wieku trzech lat. Już dwa lata później wygrał swój pierwszy konkurs muzyczny w rodzinnej miejscowości, podczas którego dał również pierwszy publiczny recital. Przełomem w jego karierze okazał się występ z Chicagowską Orkiestrą Symfoniczną w 1999 roku, kiedy zastąpił André Wattsa i wykonał I Koncert fortepianowy Piotra Czajkowskiego. Później koncertował na całym świecie – wystąpił między innymi podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, oglądanej przez miliardową publiczność, kilkakrotnie grał z zespołem Metallica oraz brał udział w wielu prestiżowych wydarzeniach muzycznych. Oprócz działalności koncertowej jest również pedagogiem i filantropem.

 Publiczność na koncercie Lang Land pod Pałacem Kultury © Przemysław Jendroska
Publiczność na koncercie Lang Land pod Pałacem Kultury © Przemysław Jendroska

Artysta gościł ostatnio w Polsce w styczniu 2010 roku, w ramach inauguracji Roku Chopinowskiego. Do Warszawy powrócił po 16 latach, występując 29 czerwca na Centralnym Placu Muzyki. Program koncertu obejmował trzy utwory: uwerturę „Coriolan” Ludviga van Beethovena, „Con Brio” Jörga Widmanna oraz V Koncert fortepianowy Es-dur op. 73 Beethovena. Soliście towarzyszyła Orkiestra Polskiego Radia w Warszawie pod batutą Bassema Akikiego.

Pierwsze dwa utwory orkiestra wykonała bez udziału pianisty. Od pierwszych dźwięków słychać było znakomite przygotowanie zespołu, który z dużą precyzją i energią wprowadził słuchaczy w świat muzyki Beethovena. Szczególnie interesującym wyborem okazało się „Con Brio” Widmanna. Kompozycja jest swobodną interpretacją motywów zaczerpniętych z twórczości Beethovena i nawiązuje do często pojawiającego się w jego rękopisach oznaczenia con brio, czyli „z życiem”. W efekcie powstał utwór pełen kontrastów dynamicznych, chwilami przywołujący skojarzenia z sonorystyką XX wieku. Widmann rozwija elementy charakterystyczne dla stylu Beethovena, zwłaszcza jego zamiłowanie do gwałtownych kontrastów i dramatycznej ekspresji. Ciekawe jak sam Beethoven odebrałby taką interpretację swojej muzycznej estetyki.

Lang Lang z Orkiestrą Polskiego Radia w Warszawie po koncercie © Przemysław Jendroska
Lang Lang z Orkiestrą Polskiego Radia w Warszawie po koncercie © Przemysław Jendroska

Następnie na scenę wkroczył Lang Lang, witany gromkimi brawami. Z właściwą sobie elegancją przywitał się z dyrygentem, orkiestrą i publicznością, po czym zasiadł przy fortepianie. Chiński pianista od lat uchodzi za jednego z najbardziej ekspresyjnych wykonawców muzyki klasycznej, a już pierwsze takty jego gry pokazały, że nie jest to opinia przesadzona.

W ostatnich latach w jego interpretacjach można dostrzec jednak wyraźną zmianę. Jak sam przyznaje w wywiadach, z wiekiem staje się bardziej introspektywny, co znajduje odbicie również w jego grze. Najlepiej słychać to w drugiej części koncertu – Adagio un poco mosso. W tej wolniejszej części Lang Lang sprawia wrażenie skupionego i wyciszonego, prowadząc partię solową z subtelnością. Stanowi to wyraźny kontrast wobec pozostałych części utworu, utrzymanych w żywym i pełnym energii tempie.

V koncert fortepianowy Beethovena okazał się znakomitym wyborem dla tak wyraźnego artysty. Heroiczny charakter tonacji Es-dur dobrze współgra z jego sceniczną osobowością, a mistrzowsko napisane partie fortepianu i orkiestry pozwalają w pełni wybrzmieć zarówno wirtuozerii solisty, jak i potencjałowi całego zespołu. W najbardziej efektownych fragmentach Lang Lang imponuje techniką, ale ani przez chwilę nie przyćmiewa orkiestry. Zamiast tego prowadzi z nią precyzyjny muzyczny dialog, dzięki czemu koncert zachowuje równowagę między solistą a zespołem.

: Bassem Akiki dyrygujący wykonaniem koncertu © Przemysław Jendroska
: Bassem Akiki dyrygujący wykonaniem koncertu © Przemysław Jendroska

Bassem Akiki dyrygujący wykonaniem koncertu. Próba © Przemysław Jendroska

Po wybrzmieniu ostatnich dźwięków owacjom nie było końca. Lang Lang nie wygłosił żadnego przemówienia – zamiast tego z wdziękiem ukłonił się publiczności oraz gestami wyraził uznanie dla zespołu i dyrygenta, z którym później kilkakrotnie pokłonili się widowni. Na zakończenie wykonał dwa bisy: Mazurka D-dur op.33 nr 2 Fryderyka Chopina i „Clair de Lune” Claude’a Debussy’ego. Wykonanie tego drugiego utworu podczas pełni księżyca nadało koncertowi wyjątkowy, niemal symboliczny charakter. Szczególnie ciepło publiczność przyjęła chopinowski bis, doceniając ukłon w stronę polskiej tradycji muzycznej.

Lang Lang odwzajemnia brawa publiczności po koncercie © Przemysław Jendroska
Lang Lang odwzajemnia brawa publiczności po koncercie © Przemysław Jendroska

Koncert pozostawił po sobie znakomite wrażenie nie tylko dzięki światowej klasy soliście, lecz także świetnie przygotowanej orkiestrze, przemyślanemu programowi oraz realizacji dźwięku na najwyższym poziomie. Pozostaje mieć nadzieję, że powrót Lang Langa do Polski po szesnastoletniej przerwie nie okaże się jednorazowym wydarzeniem i że warszawska publiczność będzie mogła ponownie usłyszeć go na żywo w niedalekiej przyszłości.

Zdjęcie 9: Lang Lang odwzajemnia brawa publiczności po koncercie © Przemysław Jendroska

Tekst powstał w ramach projektu „Młodzi krytycy ORFEO”, realizowanego przez ORFEO Fundację im. Bogusława Kaczyńskiego we współpracy z Instytutem Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Jeśli cenisz nasze treści, możesz wesprzeć ORFEO symboliczną kawą ☕

Postaw kawę
reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img

Również popularne