REKLAMA

Aleksandra Łaska, Liam James Karai i Viktoriia Shamanska laureatami IV Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Antoniny Campi z Miklaszewiczów

7 kwietnia 2024 roku w Sali Operowej Centrum Spotkania Kultur w Lublinie odbył się finał IV edycji Konkursu. Ośmioro uczestników III etapu zaprezentowało dwie arie operowe z towarzyszeniem Orkiestry Akademii Beethovenowskiej prowadzonej przez Maestro Łukasza Borowicza. Pierwsza nagroda trafiła w ręce Aleksandry Łaski, która wyśpiewała najważniejszy laur ariami Violetty i Butterfly.

Międzynarodowe jury w składzie: Federico Tondelli (Prima Fila Artists, Monachium), Michael Gruber (Opera4you, Wiedeń), Francesco Greco (Studio Operowe przy Operze w Hanowerze), Izabela Kłosińska (Teatr Wielki Opera Narodowa), Mariusz Kwiecień (baryton), Łukasz Borowicz (Filharmonia Poznańska) i Ewa Vesin (przewodnicząca i dyrektor artystyczny Konkursu) wyłoniło w tej edycji troje nagrodzonych śpiewaków: Aleksandrę Łaskę (sopran, Polska), Liama Jamesa Karaia (baryton, Wielka Brytania / Irlandia) i Viktoriię Shamanską (sopran, Ukraina).

Koncert finałowy IV Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Antoniny Campi z Miklaszewiczów © Ewa Zielonka | CSK
Koncert finałowy IV Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Antoniny Campi z Miklaszewiczów © Ewa Zielonka | CSK

Te trzy nazwiska dołączyły do listy dotychczasowych laureatów Konkursu, są nimi m. in.: Egle Sidlauskaite, Danylo Matviienko, Mykhailo Malafii, Paweł Trojak, Natalia Rubiś i Magdalena Wachowska. W ubiegłej, 3. edycji Konkursu, we wrześniu 2022 roku zwyciężyli sopranistka Justyna Khil (I Nagroda), baryton Mykyta Burtsev (II Nagroda) i mezzosopranistka Gabriela Celińska-Mysław (III Nagroda). Po raz pierwszy to wydarzenie miało miejsce w 2017 roku.

Czwarta edycja Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Antoniny Campi z Miklaszewiczów odbyła się w dniach 3-7 kwietnia 2024 roku. Zgodnie z regulaminem, do Konkursu mogli przystąpić śpiewacy wszystkich narodowości, niezależnie od ich miejsca zamieszkania, którzy w 2024 roku kończą nie więcej niż 35 lat. I rzeczywiście, co jest wielkim sukcesem organizatorów, udało zainteresować wielu zagranicznych śpiewaków. W konkursie wzięli udział artyści pochodzący z Włoch, Węgier, Niemiec, Ukrainy, Stanów Zjednoczonych, Kanady, a także Chin i Korei Południowej.

W obecnej edycji do pierwszego etapu zakwalifikowano 46 śpiewaków, w drugim znalazło się 16. Przesłuchania z fortepianem (I i II etap) miały miejsce w dniach 3 – 5 kwietnia 2024 roku w Sali Koncertowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie, z udziałem pianistów: Olga Tsymbaluk (Wydział Wokalno-Aktorski Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie), Mischa Kozłowski (Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie) oraz Tomasz Pawłowski. W koncercie finałowym na Scenie Operowej Centrum Spotkania Kultur w Lublinie wystąpiło ośmioro wokalistów, którzy wykonali program składający się z dwóch arii operowych. Towarzyszyła im Orkiestra Akademii Beethovenowskiej pod dyrekcją Maestro Łukasza Borowicza.

Jury IV Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Antoniny Campi z Miklaszewiczów © Ewa Zielonka | CSK
Jury IV Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Antoniny Campi z Miklaszewiczów © Ewa Zielonka | CSK

Podczas finału 7. Antonina Campi Opera Masterclass duże wrażenie zrobił na mnie występ koreańskiej sopranistki Heejae Roh, która wykonała arię Elwiry z „Purytanów” Vincenza Belliniego. Teraz w finale śpiewaczka wykonała arię Małgorzaty z „Fausta” Charlesa Gounoda” i Violetty z „Traviaty”, demonstrując odwagę i wyobraźnię interpretacji oraz wzorcowe belcanto, choć miałem wrażenie zwycięstwa zbyt dużej kontroli nad tak potrzebną w konkursowych produkcjach brawurą. Andrei Danilov, tenor rosyjsko-niemiecki, urodził się w Irkucku, mieszka w Niemczech, a jego żona Alyona Guz, także śpiewaczka, która przepadła w I etapie, jest Ukrainką. Artysta śpiewa w cudownie włoski sposób, z techniką i barwą weryzmu, w finałowej produkcji pokazał wspaniałą technikę, choć ponoć był chory i nie do końca dysponowany. To głos pełny fantazji i blasku.

Anna Thun, jedyna mezzosopranistka w finale czarowała legatem i jedwabiem głosu w arii niewidomej matki z „Giocondy” Almicare Ponchiellego, ale Ulryka z „Balu maskowego” ukazała nieumiejętność łączenia rejestrów i pewne braki warsztatu. Jej mięsisty głos ma cudowną, metaliczną barwę i mocno trzymam za nią kciuki, wybrała po prostu niewłaściwy repertuar. Podobnie Krzysztof Lachman udowodnił potencjał tenora di grazia w „Il mio tesoro” z „Don Giovanniego” Wolfganga Amadeusza Mozarta (artysta wspaniale posługuje się oddechem), ale także niemożność skuteczności popisu wysokimi dźwiękami w wirtuozerskiej arii Tonia z „Córki pułku” Gaetano Donizettiego.

Viktoriia Shamanska, III nagroda © Ewa Zielonka | CSK
Viktoriia Shamanska, III nagroda © Ewa Zielonka | CSK

Zbyt siłowo śpiewał Szymon Raczkowski. Artysta, który moim zdaniem obecnie mógłby spełniać się w barytonowych partiach lirycznych, niepotrzebnie stara się powiększyć swój głos, przez co cierpi piękno jego szlachetnego brzmienia. Liam James Karai przyzwoicie zaśpiewał Mozarta, ale niestety bez fantazji zmierzył się z arią o plotce z „Cyrulika sewilskiego”, w tym utworze trzeba wokalnie zaszaleć, a jego wykonanie było dość szkolne i asekuracyjne. Pochodząca z Ukrainy Viktoriia Shamanska ma piękny, stalowo-rdzawy sopran, ale w jej wykonaniu arii Butterfly odrobinę zabrakło osobowości, a w arii Donny Anny wyrazistości i w rezultacie oba wykonania były dość nużące.

Liam James Karai, II miejsce © Ewa Zielonka | CSK
Liam James Karai, II miejsce © Ewa Zielonka | CSK

Aleksandra Łaska zachwyciła mnie kilka lat temu swoją sceniczną i wokalną prezencją Fiordiligi w Operze Wrocławskiej, tutaj w finale konkursu pokazała jednak, że Butterfly i Traviata są dla niej trochę na wyrost. Pomimo tak pięknego głosowego materiału – sopran Łaski jest bowiem niezwykle jedwabisty i ciemny. Mój ranking zwycięzców wyglądałby więc zupełnie inaczej. Tak zawsze zdarza się na konkursach, ale to wydarzenie niewątpliwie udowadnia swój międzynarodowy potencjał i już jest jednym z ważniejszych w Polsce zmagań wokalnych.

Aleksandra Łaska i Szymon Raczkowski otrzymali także pozaregulaminową nagrodę Cläri Venzke, melomanki pochodzącej z Hamburga, wielbicielki talentu wokalnego Mariusza Kwietnia i często towarzyszącej mu podczas jego obecności w wokalnych jury. Cläri Venzke ufundowała własne nagrody i przyznała je Aleksandrze Łasce i Szymonowi Raczkowskiemu. Aleksandra Łaska otrzymała także Nagrodę im. Antoniny Campi za najlepsze wykonanie arii Giacomo Pucciniego, była to aria z „Madame Butterfly” Giacomo Pucciniego.

Aleksandra Łaska, I nagroda © Ewa Zielonka | CSK
Aleksandra Łaska, I nagroda © Ewa Zielonka | CSK

Dyrygent Łukasz Borowicz był wspaniałym towarzyszem młodych artystów, pozwalając im być wiodącym elementem wykonania. Maestro nie zapominał jednak o dramatycznym wyrazie brzmienia, sile muzycznego przekazu i pięknej barwie orkiestry, czujnie i czule im partnerując.

reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img

Również popularne