To będzie ekscytująca scena. Nowa wizja Opery Narodowej według Kudlički i Gamzou

W Teatrze Wielkim – Operze Narodowej ogłoszono nominację Yoela Gamzou na stanowisko dyrektora muzycznego na okres czterech sezonów artystycznych. Decyzja ta jest jednym z kluczowych elementów nowej koncepcji funkcjonowania instytucji, zaproponowanej przez Borisa Kudličkę. Podczas konferencji prasowej obaj artyści nakreślili kierunki zmian i wizję przyszłości operowej sceny narodowej – szczegóły repertuarowe mają zostać ujawnione w maju 2026 roku.

Już na początku spotkania Kudlička wyraźnie zarysował fundament tej zmiany. – „Nie mam wątpliwości, że początkiem wszystkiego w teatrze operowym jest muzyka. Kiedy zabraknie słów, to właśnie ona wyraża emocje i sensy, których nie jesteśmy w stanie nazwać. To abstrakcyjny, piękny język, który do nas dociera. Dlatego tak ważne jest mieć obok siebie osobę, z którą można tę wizję realizować – nie tylko formalnie, ale także twórczo, inspirująco, z energią, która udziela się całemu zespołowi” – podkreślił. – „Oczekiwania wobec nowego dyrektora muzycznego są bardzo szerokie”.

Yoel Gamzou, witając się z mediami, mówił o teatrze jako organizmie nierozerwalnie związanym z miastem. – „Teatr nie jest miejscem, do którego przychodzi się po rozrywkę. To centrum kulturowe, przestrzeń spotkania, rozmowy i niezgody. Miejsce, w którym powstaje kultura” – zaznaczył.

Nowy dyrektor muzyczny odniósł się także do swojej drogi artystycznej i osobistego związku z Polską. – „To moja druga dyrekcja muzyczna, po Bremie. Zawsze pracujemy dla miasta, dla ludzi, którzy do nas przychodzą. Najważniejsze jest znalezienie równowagi między tradycją a innowacją. Warszawa ma w sobie coś wyjątkowego – energię współczesności i ciężar historii. To niezwykła kombinacja. Jest w tym także dla mnie wymiar osobisty – mój dziadek urodził się w Polsce”.

Yoel Gamzou © Karpati&Zarewicz
Yoel Gamzou © Karpati&Zarewicz

Gamzou podkreślił, że jednym z jego głównych celów będzie odkrywanie i rozwijanie lokalnych talentów oraz budowanie międzynarodowej pozycji instytucji. – „Chciałbym, aby Warszawa była miejscem, do którego przyjeżdża się na światowe produkcje. Instytucja musi być odważna i gotowa na ryzyko. Tylko wtedy może się rozwijać. To będzie ekscytująca scena”.

W jego wizji teatr operowy wykracza poza ramy estetyczne. – „Teatr to nie tylko budynek – to centrum życia miasta. Powinien być miejscem spotkania, dyskusji, nawet niezgody. To więcej niż tworzenie dźwięku – to pytanie o sens. Najważniejsza jest prawda i gotowość do podejmowania ryzyka”.

Istotnym elementem planów jest także otwarcie instytucji na współpracę z innymi dziedzinami sztuki oraz partnerami zewnętrznymi. Gamzou zapowiedział rozwijanie dialogu między sztukami i budowanie nowych form współpracy, wykraczających poza tradycyjny model opery.

– „Chciałbym, żeby to było miejsce, gdzie naprawdę powstaje i tworzy się kultura. To więcej niż tylko tworzenie dźwięku. Zawsze kieruję się prawdą w swoim wyborach artystycznych i chciałbym tutaj pracować z ludźmi, którzy też podejmują to ryzyko. W kontekście miasta, jestem tutaj nowy, chce poznać inne instytucje kultury w mieście i zobaczyć, jak możemy współpracować. Zawsze szukałem pracy lub rozmów z innymi formami sztuki, jak np. w przypadku „Siedmiu śmierci Marii Callas” z Mariną Abramović. Ważne jest przekraczanie granic między sztukami. Te granice są płynne”.

Boris Kudlička i Yoel Gamzou © Karpati&Zarewicz
Boris Kudlička i Yoel Gamzou © Karpati&Zarewicz

Ważnym obszarem działań będzie orkiestra Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. – „To wspaniały zespół. Chciałbym, abyśmy razem osiągnęli jeszcze wyższy poziom. Rozwój orkiestry jest dla mnie absolutnym priorytetem” – zaznaczył, dziękując jednocześnie swojemu poprzednikowi, Patrickowi Fournillierowi, za lata pracy. Wyraził także entuzjazm wobec przyszłej współpracy z Krzysztofem Pastorem i Polskim Baletem Narodowym.

Jednym z pierwszych konkretnych działań będzie rozwój działalności koncertowej. Zapowiedziano uruchomienie nowej serii symfonicznej, która ma wzmocnić obecność orkiestry poza spektaklami operowymi i budować jej autonomiczną tożsamość. W repertuarze szczególne miejsce zajmą dzieła przełomu XIX i XX wieku, zwłaszcza Mahlera i Straussa, przy jednoczesnym otwarciu na różnorodność stylistyczną.

– „Nikt nie jest równie dobry w całym repertuarze. Chcę robić to, co jest mi najbliższe, ale zapraszać do współpracy artystów, którzy w innych obszarach osiągają najwyższy poziom. Potrzebna jest także pokora” – podkreślił Gamzou.

W trakcie konferencji powracał również temat odpowiedzialności instytucji kultury wobec współczesności. – „Każde wejście na scenę jest gestem politycznym” – mówił, rozumiejąc polityczność jako zdolność sztuki do reagowania na rzeczywistość i doświadczenie jednostki.

Boris Kudlička i Yoel Gamzou © Karpati&Zarewicz
Boris Kudlička i Yoel Gamzou © Karpati&Zarewicz

Boris Kudlička zaznaczył, że proces budowania nowej jakości będzie rozłożony w czasie i wiąże się z gotowością do podejmowania ryzyka. Odniósł się także do zmian organizacyjnych i procesu doboru artystów. – „W tym sezonie, zdecydowaliśmy się nie powołać takiego klasycznego Casting Directora. Korzystamy z obecnej Dyrektor, Izabeli Kłosińskiej, zaprosiliśmy do konsultacji Tomasza Koniecznego. Zbieramy informacje z gwarantowanych i światowych źródeł. Ważne są nie tylko partie pierwszoplanowe, ale także drugo- i trzecioplanowe, bo one często ilustrują umiejętność muzyczną, jaką przedstawia instytucja”.

Na pytanie o obecność – i powrót Krzysztofa Warlikowskiego Boris Kudlička odpowiedział, że prowadzone są z nim rozmowy, a program artystyczny planowany jest kilka sezonów do przodu, tak jak odbywa się to na świecie. Jednym z kluczowych strategicznych ruchów jest zwiększenie liczby spektakli.

Szczegóły repertuarowe zostaną ogłoszone 11 maja 2026 roku.

Jeśli cenisz nasze treści, możesz wesprzeć ORFEO symboliczną kawą ☕

Postaw kawę
reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img

Również popularne