REKLAMA

Triumf sztuki – Inauguracja 3. Festiwalu im. Bogusława Kaczyńskiego

Bogusław Kaczyński był wielką osobowością sceniczną i takim Go zapamiętamy. Mimo napiętego kalendarza zajęć powracał do rodzinnego miasta dosyć często, wiedziony sentymentem. Dziś mieszkańcy Białej Podlaskiej uczestniczą w festiwalu, który najlepiej oddaje zainteresowanie i pasję pana Bogusława.

Dwie poprzednie edycje festiwalu były zdecydowanie krótsze i ograniczyły się do dwudniowych prezentacji. Tym razem prezydent Białej Podlaskiej Michał Litwiniuk zdecydował się wydłużyć czas trwania wydarzenia do dziewięciu dni, przygotowując muzyczne święto we współpracy z ORFEO Fundacją im. Bogusława Kaczyńskiego (przewodniczący rady Zbigniew Napierała, dyrektor zarządu Anna Habrewicz, dyrektor artystyczny Krzysztof Korwin-Piotrowski) oraz Bialskim Centrum Kultury (dyrektor Zbigniew Kapela). Występy artystów operowych i operetkowych, które uwielbiał bohater festiwalu, wzmocnione zostały propozycjami teatralnymi i tanecznymi, znakomicie korespondującymi z pojęciem sztuki, dla której warto jest żyć.

Inauguracja festiwalu w licznie wypełnionym amfiteatrze miała związek ze znakomitą, godną podziwu kreacją Marii Meyer, uznawanej słusznie za wybitną artystkę sceny musicalowej, laureatki I miejsca na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Jej półtoragodzinne widowisko muzyczne magnetyzowało publiczność i trudno się temu dziwić.

Przed rozpoczęciem spektaklu dyrektor artystyczny festiwalu Krzysztof Korwin-Piotrowski opowiedział w skrócie historię ekscytującego, ale też tragicznego życia Marii Pietruszyńskiej – Tyszkiewicz, znanej lepiej jako Hanka Ordonówna. Ulubienica warszawskich scen kabaretowych i krakowskich teatrów potrafiła bawić i wzruszać słuchaczy. Do legendy ikony polskiej kultury, zmarłej ponad 70 lat temu w Bejrucie, nawiązała odważnie Maria Meyer, aktorka musicalowa związana z chorzowskim Teatrem Rozrywki. Jej spektakl muzyczny „Ordonka. Miłość ci wszystko wybaczy” w reżyserii Jana Maciejowskiego i choreografii Henryka Konwińskiego to poruszające zmysły przedstawienie, intrygujące słuchacza bogactwem doznań, środków scenicznych i artystycznej kreacji. Dodajmy – majstersztyk.

Śpiewając 25 szlagierów Ordonki, artystka stanęła na wysokości zadania. Jej precyzyjnie skonstruowane widowisko możliwe było dzięki bogactwu scenicznych środków wyrazu. Każda z jej piosenek to inna kreacja. Meyer potrafiła być osobą zabawną i dramatyczną, bujającą w obłokach trzpiotką, zblazowaną damą, przewrotnym wampem i liryczką wzruszającą publiczność do łez. Oprócz Meyer, żadnej z artystek, próbującej zmierzyć się z repertuarem Ordonki, nie udało się idealnie wcielić w jej rolę. Właśnie dlatego widowisko Meyer poruszyło i wzruszyło bialską widownię. Obok powszechnie znanych piosenek „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Trudno”, „Sam mi mówiłeś”, „Uliczka w Barcelonie”, „Gdy serce drgnie”, miała ona okazję usłyszeć ściskającą gardło interpretację „Mein jidisze mame”, po której cały amfiteatr podniósł się z miejsc. Efekt był tym większy, że lekko ubrana artystka kreowała fantastyczny spektakl w temperaturze 4 stopni Celsjusza.

Relacja Radia Biper z inauguracji 3. Festiwalu im. Bogusława Kaczyńskiego

Zmarznięta, ale uśmiechnięta Maria Meyer nie dała choćby na chwilę odczuć, jakich doznaje trudów w realizacji zaplanowanych zadań. Jej kreacjom wokalno – aktorskim towarzyszyło trio: Ewa Zug przy fortepianie (kierownik wokalny Teatru Rozrywki, artystka występująca m.in. z orkiestrą NOSPR), Jacek Gros – pierwszy skrzypek Teatru Rozrywki oraz Jerzy Główczewski – wybitny multiinstrumentalista (m.in. saksofonista, klarnecista, akordeonista), który występował m.in. z Chickiem Coreą, a obecnie jest profesorem Akademii Muzycznej w Katowicach i w Łodzi.

Na finał zgotowano artystce standing ovation, zaś prezydent miasta wyraził słowa uznania za poruszający zmysły spektakl. Równie fantastycznego wykonania dawno w bialskim amfiteatrze nie oklaskiwano.

reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img
reklamaspot_img

Również popularne