REKLAMA

Muzyka zabiera nas w różne przestrzenie: rozmowa z Sylwią Magdaleną Buczak. Wydarzenie „Presence – Listening To The Moment” w Pałacu Radziejowice

W ramach projektu MERITA w Pałacu Radziejowice nieopodal Warszawy odbył się koncert muzyki klasycznej połączony z elementami relaksacji. 19 stycznia 2024 roku wystąpił pochodzący z Danii zespół AKELA Quartet, który zaprosił licznie zgromadzoną publiczność do chwilowego wyłączenia się z rzeczywistości. Sylwia Magdalena Buczak, instruktorka technik relaksacyjnych i oddechowych opowiada o współpracy z duńskim kwartetem, potrzebie odpoczynku, magii kręgu i muzyce klasycznej.

Tomasz Pasternak: Jak powstał pomysł połączenia koncertu muzyki klasycznej z technikami relaksacji?

Sylwia Magdalena Buczak: Członkowie AKELA Quartet w ramach projektu MERITA chcieli zaprezentować muzykę klasyczną w innym ujęciu i zabrać publiczność w podróż głęboko wyciszającą umysł i pozwalającą odreagować stres. Ja wcześniej współpracowałam z Julian Cochran Foundation. W czasach pandemii prowadziłam sesje relaksacji dla artystów, zajęcia redukcji stresu i tremy i warsztaty online. Gdy AKELA Quartet przedstawił swój pomysł, Fundacja zwróciła się do mnie jako eksperta od technik relaksacji, by znaleźć najlepszą formułę wdrożenia technik relaksacyjnych do koncertu.

Przygotowania koncertu w Radziejowicach © materiały Julian Cochran Foundation
Przygotowania koncertu w Radziejowicach © materiały Julian Cochran Foundation

Dlaczego te techniki są potrzebne?

Żyjemy w pędzie, przebodźcowaniu, stresie. Także technologia, której nadużywamy bardzo mocno stymuluje nasze układy nerwowe. Wszystko to sprawia, że tracimy równowagę psychofizyczną, zatraciliśmy naturalną na przykład dla dzieci umiejętność bycia tu i teraz oraz samoregulacji. Mamy dużo na głowie, jesteśmy przeciążeni i przebodźcowani. Potrzebujemy czasem się zatrzymać. To jest związane z funkcjonowaniem naszego układu nerwowego, który ma dwie części: współczulną, aktywną, gdy jesteśmy w działaniu i przywspółczulną, aktywną gdy jesteśmy w relaksie. Mózg produkuje wtedy inne fale mózgowe. Im bardziej jesteśmy zajęci i zestresowani, tym bardziej potrzebujemy zadbać o równowagę psychofizyczną. Powinniśmy spędzać więcej czasu na łonie natury, częściej stosować techniki oddechowe, medytować i odpoczywać robiąc tzw. nic.

AKELA Quartet w Radziejowicach © Aleksander Jura
AKELA Quartet w Radziejowicach © Aleksander Jura

Coraz bardziej popularne są koncerty muzyki relaksacyjnej.

Tak. Stosuje się instrumenty wysoko wibracyjne: gongi, misy, dzwoneczki, harfy kryształowe, kamertony. Tu w Radziejowicach muzycy z AKELA Quartet pokazali, że także koncert muzyki klasycznej może być doświadczeniem bardzo relaksacyjnym. Skrzypce czy wiolonczela mogą także zaprosić do odprężenia.

Nie wystarczy przysłowiowa kanapa przed telewizorem?

Potrzebujemy zatrzymać procesy myślowe, zredukować stres, uwolnić napięcie z układu nerwowego, dać mu odpocząć. Podczas koncertu zapraszały nas do tego ćwiczenia między utworami.

AKELA Quartet w Radziejowicach © Aleksander Jura
AKELA Quartet w Radziejowicach © Aleksander Jura

Ale muzyka powoduje emocje, to też są dodatkowe bodźce?

Muzyka jest lekarstwem dla duszy. Kompozycje Mozarta czy chorały gregoriańskie są stosowane z sukcesem w terapii Tomatisa. Muzyka potrafi przenosić nas w różne przestrzenie, zabierać od czasem trudnej codzienności i problemów, inspirować, pobudzać lub relaksować. W połączeniu z technikami relaksacyjnymi wplecionymi w przebieg koncertu Artyści z AKELA Quartet zaprosili uczestników do wewnętrznej podróży, do wsłuchania się w swoje ciało, do pogłębienia oddechu, do zanurzenia w muzykę. Także po to, by usłyszeć ją inaczej, uważniej, głębiej. Całym / całą sobą.

To bardzo ciekawa formuła.

Tak to bardzo ciekawy pomysł Artystów by połączyć koncert muzyki klasycznej z technikami relaksacji. Jako ekspertka na co dzień prowadząca sesje relaksacji i warsztaty z technik redukcji stresu pomogłam Artystom dobrać techniki i zaplanować przebieg całego wydarzenia by osiągnąć zamierzony efekt i stworzyć relaksacyjny klimat. Już od parkingu była rozstawiona droga ze świec, w Sali koncertowej zastosowaliśmy dyfuzory ze specjalnie dobraną aromaterapią, która też głęboko oddziałuje na układ nerwowy i samopoczucie. Zależało nam by uczestnicy doświadczyli muzyki na głębszym poziomie, nie tylko poprzez zmysł słuchu. Było to zaproszenie do doświadczenia sztuki w innym wymiarze, zaproszenie do kontemplacji, wyciszenia umysłu i uwolnienia napięcia z ciała i umysłu. Zaproszenie do poczucia jedności.

AKELA Quartet w Radziejowicach © Aleksander Jura
AKELA Quartet w Radziejowicach © Aleksander Jura

 Muzycy byli wśród publiczności, nie występowali na scenie.

Członkowie AKELA Quartet chcieli, by widzowie czuli się częścią całości, by doświadczyli stanu połączenia i wspólnoty. Dlatego też ustawienie muzyków było niejako amfiteatralne, muzycy byli w środku a publiczność dookoła w Kręgu. Muzyka rozchodziła się jak fale na jeziorze, płynęła do wszystkich swoją wibracją.

To też symbolika kręgu.

Ludzie od zawsze gromadzili się w kręgu, rdzenne plemiona tak zasiadały i nadal zasiadają, gromadząc się w Kręgu, przy ogniu. To symbol jedności, gdzie wszyscy są równi, panują braterskie relacje. Ludzie tworzą krąg razem. Na tym wywołaniu poczucia jedności zależało Artystom. Nie chcieli być na scenie, na wywyższeniu. To moim zdaniem wzmocniło efekt wspólnego doświadczenia.

AKELA Quartet w Radziejowicach © Aleksander Jura
AKELA Quartet w Radziejowicach © Aleksander Jura

I innego sposobu słuchania muzyki?

Koncert miał pokazać, że muzyka może być też formą odstresowania się, odpoczynku i poprawienia naszego samopoczucia. Muzyka, jak i natura może być lekarstwem. Mam wrażenie, że muzycy generalnie, gdy grają są w stanie wielkiego skupienia niemalże medytacyjnego, grają całymi sobą, są bardzo mocno w takim mindfulnesowym czy zen TERAZ. koncentrują się na chwili obecnej. Nie myślą o tym, co było, ani co zrobią po koncercie. Członkowie AKELA Quartet mają doświadczenia z medytacją i relaksacją, są bardzo świadomi i postanowili zaprosić ludzi do tego doświadczenia.

AKELA Quartet © Benedikte Hald
AKELA Quartet © Benedikte Hald

Dlaczego tak ważne jest to jak oddychamy?

Oddech to nasza naturalna medycyna. Świadome oddychanie reguluje nas na bardzo wielu poziomach, a my nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo odpowiednie oddychanie wspiera nasze zdrowie i dobre samopoczucie. To nie tylko biochemia i dotlenienie komórek, to źródło energii życiowej. Bez jedzenia możemy przeżyć trzy tygodnie, bez wody trzy dni, a bez powietrza trzy minuty. Nasze życie, zdrowie i samopoczucie zależy od tego jak oddychamy. Danny Penman, autor książki „Sztuka oddechu” stwierdził, że kiedy do mistrzostwa opanujemy oddychanie osiągniemy równowagę wewnętrzną i harmonię ze światem zewnętrznym. Warto korzystać z mocy oddechu także do wyciszania się, kiedy jesteśmy w stresie.

Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.

Sylwia Magdalena Buczak: Trenerka dobrostanu, instruktorka relaksacji, technik oddechowych, jogi, pilates core oraz zdrowego kręgosłupa. Arteterapeutka i Aromacoach. Prowadzi zajęcia i warsztaty z naturalnych sposobów przywracania równowagi psychofizycznej i osiągania dobrostanu. Wspiera w poprawie jakości życia, zdrowia, redukcji stresu i odkrywaniu pełni swojego potencjału. Wszechstronnie korzysta z technik pracy z ciałem, technik relaksacyjnych, technik oddechowych, aromaterapii, Ajurwedy i arteterapii tworząc autorskie projekt w ramach projektu Sztuka Dobrostanu.

Warsztat z Sylwią Magdaleną Buczak nie byłby możliwy bez wsparcia Fundacji Borzymy, która prowadzi ośrodek rozwojowy Oddechowo pod Warszawą.

reklamaspot_img
reklamaspot_img

Również popularne