We wstępie do „Domu, w którym śpiewa”, wydanego przez Centrum Architektury, autorka wyraźnie podkreśla, że nie napisała historii oper ani atlasu najpiękniejszych teatrów operowych Europy. Interesuje ją raczej to, w jaki sposób opera jako forma sztuki wpłynęła na ukształtowanie przestrzeni teatralnej i jak teatr operowy odzwierciedlał zmieniające się przez wieki praktyki społeczne oraz relacje między artystami, władzą i publicznością. Analizuje zarówno monumentalne gmachy będące wizytówkami miast, jak opera w Bilbao, jak i teatry harmonijnie wpisujące się w tkankę miejską.
Autorka zwraca uwagę, że w Polsce opera nadal kojarzy się przede wszystkim z luksusem i wydarzeniem odświętnym, podczas gdy w krajach skandynawskich teatr operowy jest naturalną częścią miejskiej przestrzeni i codziennego życia mieszkańców. Być może dlatego tak wiele miejsca poświęca najnowszym realizacjom, dostrzegając w nich nie tylko zmianę estetyki, ale przede wszystkim nową filozofię myślenia o kulturze jako dobru wspólnym, dostępnym dla każdego, egalitarnym a nie elitarnym.

W tym sensie książka jest bardzo autorską kroniką opery, ale również próbą analizy samego zjawiska na podstawie śmiało postawionej hipotezy. Nawet jeśli niektóre interpretacje mogą prowokować do dyskusji, właśnie to stanowi jedną z największych zalet publikacji. Kozińska pozostaje wierna faktom, pokazując, że niemal każdy z opisywanych teatrów był przebudowywany, rekonstruowany lub na nowo definiowany. Szczególnie interesują ją współczesne gmachy, ponieważ pozwalają odpowiedzieć na pytanie, czym teatr operowy jest dzisiaj. Ale autorka nie opisuje jedynie budynków. Przygląda się samemu zjawisku sztuki operowej – temu, jak się narodziła, jak ukształtowała przestrzeń teatralną i jak można ją dziś przeżywać.
– „Architektura operowa to znacznie więcej niż funkcjonalny budynek” – mówiła Dorota Kozińska podczas spotkania w Teatrze Studio w ramach festiwalu Centralny Plac Muzyki. – „To przestrzeń, która już od progu wprowadza widza w świat spektaklu. Gmach opery pełni inną rolę – nie tylko służy przedstawieniu, ale sam staje się jego częścią. Spektakl zaczyna się jeszcze przed wejściem na widownię, a architektura buduje atmosferę, emocje i poczucie uczestnictwa w wyjątkowym rytuale. Budynek operowy historycznie odzwierciedlał także porządek społeczny i polityczny, manifestując hierarchię, prestiż oraz władzę swoich fundatorów i odbiorców.”

W książce Kozińska opisuje ponad trzydzieści teatrów spośród wielu, które poznała podczas swoich operowych wędrówek. Opisywane teatry ułożyła chronologicznie – od Markgräfliches Opernhaus w Bayreuth po Centrum Kultury Fundacji Stavrosa Niarchosa w Atenach, otwartego w 2017, autorka odwiedziła go trzy lata później. Dobór obiektów pozostaje świadomie subiektywny. Autorka pomija wiele scen uznawanych za oczywiste symbole, jak wiedeńska Staatsoper, opisując za to Theater an der Wien. Z polskich teatrów skupia się pna Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie oraz Teatrze Wielkim w Łodzi. Wśród zagranicznych scen znajdziemy m.in. Teatro Real w Madrycie (ale Liceu w Barcelonie już nie), Teatro La Fenice w Wenecji, Bayerische Staatsoper w Monachium, opery paryskie: Opéra Garnier i Opéra Bastille, opery berlińskie: Staatsoper Unter den Linden i Deutsche Oper Berlin, czy Royal Opera House w Londynie.

Dorota Kozińska pokazuje, jak zmieniały się rozwiązania funkcjonalne, materiały i koncepcje estetyczne, ale także oczekiwania publiczności oraz sposoby rozumienia opery – od prób jej rewolucjonizowania po traktowanie jej jako bastionu tradycji. Przekonująco dowodzi, że architektura nie jest jedynie oprawą spektaklu, lecz jego integralnym elementem. Cennym uzupełnieniem publikacji jest „Słowniczek pojęć”, w którym Kozińska analizuje elementy architektury teatralnej – lożę, foyer, amfiteatr czy parter – pokazując, jak wraz z nimi zmieniały się hierarchia publiczności i sposób odbioru muzyki.
Te wszystkie rozważania nie byłyby jednak możliwe, gdyby autorka nie była bezgranicznie zakochana w operze. Już na początku książki pisze: – „Opera, mimo enuncjacji o jej rychłej śmierci, nieustannie wieszczonej przez filozofów i teoretyków kultury, wciąż żyje i ma się dobrze. Wychodzi w przestrzeń publiczną, panoszy się w mediach społecznościowych, rozpala wyobraźnię coraz to młodszych bywalców. A jej oblicze, co widać zwłaszcza po nowych operach, zróżnicowane bardziej niż kiedykolwiek, często odbija się w zwierciadle goszczącej ją architektury.”

Kozińska przyznaje również, że pisząc książkę, miała wrażenie, iż tworzy zarys libretta wielkiej opery historycznej zaludnionej mnóstwem bohaterów. I rzeczywiście – „Dom, w którym śpiewa” jest właśnie taką opowieścią: nie tylko o architekturze, lecz przede wszystkim o ludziach, ideach i przemianach cywilizacyjnych zapisanych w murach teatrów.
Równie interesujące są jej refleksje dotyczące współczesnych treści operowych. – „Widziałam horrorowe opery współczesne, widziałam opery polityczne, propagandowe, kryminalne, fantastyczne. Dzisiaj opera nie jest już świątynią sztuki. To nie jest miejsce, do którego trzeba przyjść wystrojonym jak na dworski bal. Można wejść tam także w ciągu dnia, kiedy nie ma spektaklu, usiąść w restauracji, spędzić czas. Opera przestaje być elitarna, staje się egalitarna i dostępna dla każdego.”
„Dom, w którym śpiewa” jest książką wyjątkową nie tylko dlatego, że opowiada o architekturze. Przede wszystkim przypomina, że teatr operowy nigdy nie był jedynie budynkiem, wyrażał tęsknotę za pięknem, ambicje, ale także potrzebę piękna i wspólnoty. Po tej lekturze trudno będzie spojrzeć na jakikolwiek gmach operowy wyłącznie jak na miejsce, w którym odbywa się spektakl. Bo – jak przekonuje Dorota Kozińska – sam budynek także śpiewa.

Serdecznie zapraszamy do wspólnej rozmowy o operze, architekturze i niezwykłych domach, w których od stuleci rozbrzmiewa muzyka
Na spotkanie z Dorotą Kozińską zapraszamy 5 sierpnia 2026 roku o godz. 18.30 podczas 26. Festiwalu Ogrody Muzyczne. Rozmowę z autorką książki „Dom, w którym śpiewa” poprowadzi Łukasz Strusiński.
Spotkanie odbędzie się przed nagrodzoną Złotą Konewką projekcją koncertu „Tina Turner: 50 lat na scenie”.
Jeśli cenisz nasze treści, możesz wesprzeć ORFEO symboliczną kawą ☕
☕ Postaw kawę



